środa, 20 stycznia 2016

Ochłapki z myśli #2 - literatura, ranking blogerów i fajne fanpage na fejsie

No ja wiem, że jest zimno. Masa osób mi to powiedziała (nienawidzę small talks). No to może tak poczytać wpis? Ten akurat wyszedł mi naprawdę niezły. Dzisiaj pogadam o tym, że lektury są głupie, podzielę się ciekawostką polonistyczną, ponarzekam znowu na studia i rzucę Wam jeden cytat, który naprawdę powinniście znać. Bo fajny jest.

1. Irytuje mnie taka rzecz na mojej ukochanej uczelni. Pal licho już nawet programowanie na kartkach, ale... Tutaj wszyscy ciągle namawiają nas na staże, organizują spotkania z potencjalnymi pracodawcami i mówią, że pracowanie na studiach to świetna sprawa i dobry start w przyszłość. Ba! Ostatnio nawet nasz wydział zorganizował przedmiot, który jest DEDYKOWANY pewnej firmie. To znaczy, że studenci, którzy zdecydują się na niego, będą mieli większe szanse na zdobycie pracy w tej (jak dzisiaj podkreślił jeden z profesorów) międzynarodowej firmie. Ale, ale! Jeżeli będziesz chciał przepisać się do innej grupy ćwiczeniowej, bo aktualna koliduje ci z pracą, to się wal. Powiedzą Ci, że Jeżeli pan pracuje, to sugeruję zmienić tryb studiów na zaoczny. Serio. I nie ma, że boli. Nie przepiszą Cię do innej grupy. Because fuck you, that's why.

2. Podczas czytania jednego z blogów trafiłam na pewną ciekawostkę. Wiecie, że mówi się brać coś na tapet a nie na tapetę? Tłumaczy Mirosław Bańko. A jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o języku polskim i może trochę się pośmiać, to wpadnijcie sobie na fanpage Profesor Bańko i jego cięte riposty. Teraz jest już odrobinę mniej aktywny, ale archiwum można sobie przejrzeć :)

3. W piąteczek wracałam do domu. Jadę sobie z ojcem samochodem i rozmawiam na temat marketingu. Tata opowiada:
- No i tak mi na tej poczcie mówili obsługujcie klienta tak, jakbyście chcieli być obsługiwani. A ja im na to, że nie, że ja to tak nic nie sprzedam. Widzisz, tak to jest w takim marketingu, to trzeba jakoś tak inaczej podejść... (chwila zastanowienia) To powinno być kantujcie klienta tak jak i was kiedyś okantowano.
Uwielbiam złote myśli mojego ojca, serio <3

4. Na fejsbuku mieszają mi się teraz zdjęcia ze studniówek i ze ślubów. Z pokorą przyznaję, że nie zawsze na pierwszy rzut oka jestem w stanie powiedzieć które są które. Jestem chyba teraz w takim głupim wieku, że część moich znajomych pije jeszcze w knajpach wódę i uważa się za dorosłych, część zaraz będzie podchodzić do matury, część mieszka z rodzicami i nie wie jeszcze nawet czy w przeciągu kolejnych pięciu lat to się zmieni, część wynajmuje mieszkanie, studiuje i dostaje pieniądze od rodziców, część rzuciła studia i pracuje sobie gdzieś w Poznaniu, część zakłada właśnie rodzinę i bierze kredyt na mieszkanie. Totalnie nie odnajduję się w tym. Na pocieszenie mówię sobie, że w sumie to nikt się nie odnajduje.

5. Na wypadek. gdyby ominęła Was gównoburza z fejsa, śpieszę donieść, że fanpage Recenzje z Lubimy Czytać wywołał ostatnio niemałe zamieszanie. Polecam przeczytać sobie najpierw oświadczenie portalu, potem fanpage'a i może jeszcze rzucić okiem na tekst Wojciecha Orlińskiego. Polecam też czytnąć sobie ten wpis na blogu Mistycyzm Popkulturowy. Z racji tego, że na temacie polskiego czytelnictwa i klasyki literatury nie znam się ani trochę... To może też coś na ten temat napiszę. Ej, w końcu jesteśmy w internecie - każdy może.

Taka refleksja trochę nachodzi jak czytam niektóre posty na tym fanpage'u. Jest beka, jest śmiesznie, czasem też żałośnie, ale kurcze... Szczerze mówiąc, to ja mimo wszystko podziwiam tych, którzy przeczytali z własnej woli niektóre dzieła Klasyków. Nie zrozumcie mnie źle - ja wiem, że to jest kultura, że to warto czytać, że to jest dobre... Ale nie umiem się zebrać, żeby przeczytać jeszcze raz takie Dziady na przykład. A ci ludzie to zrobili. Nie zrozumieli, więc mają prawo się skarżyć. Aż prosi się, żeby w tym miejscu (trochę ironicznie, chyba) przywołać cytat z Ferdydurke:

GAŁKIEWICZ
Ale ja nie mogę zrozumieć! Nie mogę zrozumieć, jak zachwyca, jeśli nie zachwyca.

NAUCZYCIEL
Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca.

GAŁKIEWICZ
A mnie nie zachwyca.

NAUCZYCIEL
To prywatna sprawa Gałkiewicza. Jak widać, Gałkiewicz nie jest inteligentny. Innych zachwyca.

GAŁKIEWICZ
Ale, słowo honoru, nikogo nie zachwyca. Jak może zachwycać, jeśli nikt nie czyta oprócz nas, którzy jesteśmy w wieku szkolnym, i to dlatego, że nas zmuszają siłą...

NAUCZYCIEL
Ciszej na Boga! To dlatego, że niewielu jest ludzi kulturalnych i na wysokości...

GAŁKIEWICZ
Kiedy kulturalni także nie. Nikt. Nikt. W ogóle nikt.

NAUCZYCIEL
Gałkiewicz, ja mam żonę i dziecko! Niech Gałkiewicz przynajmniej nad dzieckiem się ulituje! Gałkiewicz, nie ulega kwestii, że wielka poezja powinna nas zachwycać, a przecież Słowacki był wielkim poetą... Może Słowacki nie wzrusza Gałkiewicza, ale nie powie mi chyba Gałkiewicz, że nie przewierca mu duszy na wskroś Mickiewicz, Byron, Puszkin, Shelley, Goethe...

GAŁKIEWICZ
Nikogo nie przewierca. Nikogo to nic nie obchodzi, wszystkich nudzi. Nikt nie może przeczytać więcej niż dwie lub trzy strofy. O Boże! Nie mogę...

NAUCZYCIEL
Gałkiewicz, to jest niedopuszczalne. Wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją, nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca.

GAŁKIEWICZ
A ja nie mogę. I nikt nie może! O Boże!

Ach. I tak z ręką na sercu przyznajcie się sami przed sobą... Wiecie, dlaczego Mickiewicz pisał Litwo, Ojczyzno moja!, a nie Polsko? No właśnie. Tak jeszcze w klimacie... Posłuchajcie sobie mistrzowskiego wiersza Artura Andrusa. W komentarzach jest tekst, na wypadek gdybyście mieli słuch równie upośledzon jak ja ^^

6. Kominek zrobił znowu ranking najbardziej wpływowych blogerów 2015 roku. Jak już się Wam znudzi wchodzenie tutaj albo po prostu poczujecie w sobie potrzebę poczytania czegoś naprawdę dobrego, to wpadnijcie tam. Polecam.

7. Jakby co, to przeżyłam swoją pierwszą w życiu wizytę na basenie i w sumie to mam się całkiem nieźle po niej. Nie reaguję już panicznie na wodę, chociaż nadal czuję się w niej niezbyt komfortowo. Kwestia czasu pewnie...

8. Pytanko. Czy ktoś z Was jest zainteresowany dostawaniem ode mnie maila, gdy pojawi się nowy wpis? Wiem, że z powiadomieniami na fejsie jest różnie, nie każdy też wchodzi tu z fanpage'a... Dajcie mi jakoś o tym znać :)

Dzisiaj znowu zostawiam Was z dobrą piosenką. Nieświadomie przypomniał mi o niej kolega ze studiów - słuchał tego na ćwiczeniach z baz danych. Jakoś dobrze mi się kojarzy, może Wam też coś przypomni ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz