poniedziałek, 27 maja 2013

znajdź mnie
będę czekać na moście
między szczęściem a marzeniem
ubrana w czerwoną sukienkę
będę próbować zakląć los

przyjdź
ja będę czekać 
podejdź na palcach
cichuteńko
żeby nie spłoszyć mgły
strażniczki naszych cieni

złóż
na szyi garść pocałunków
niech stopią się ze mną w jedno
niech swoim cierpkim oddechem
przywrócą mnie rzeczywistości

przytul
niech w twoich ramionach
zrozumiem co to szczęście
spleć swoje palce z moimi
niech znowu czuję że żyję

opleć mnie uczuciem
i połączeni tą słodką więzią
skoczmy

niech mgła wyciszy nasz krzyk

27 V 2013

piątek, 24 maja 2013

Ona

to już przecież prawie nasza przyjaciółka
wychudzona nastolatka
w za dużym swetrze
przytula nas czasem
w samotne letnie dni
i szepcze nam do ucha
że to jeszcze nie pora

czasem aż chce się ją pobić
krzyknąć w twarz że jest gówno warta
ale tak naprawdę
bez niej bylibyśmy cholernie samotni

czasem wpycha nam palce do ust
i dalej, głębiej, do gardła

czasem też uśmiecha się do nas
pulchnym refleksem w lustrze
i wykrzywia twarz w brzydkim grymasie

to nasza śmierć
nasze umieranie
idzie się przyzwyczaić

22 V 2013
~ Darii

wtorek, 14 maja 2013

Popadanie w szaleństwo

konieczność życia
czasem nie daje mi żyć
przyciska mnie łapami do podłogi
i syczy do ucha
że mam się nie poddawać

to taki paradoks
mojej egzytencji
smutnego trwania
na granicy nieistnienia

to moje życie
i nawet całkiem je lubię
bo tylko je mam
i tylko jemu ufam

a konieczność upycham do kieszeni płaszcza
albo wpycham pod język trampka
i wychodzę z domu
żyć
bo sama ze sobą
zwyczajnie wariuję

14.05.2013.

czwartek, 9 maja 2013

Życie na wsi

Z racji tego, że moje nowe opowiadanie pisze się z prędkością dwóch słów na godzinę, postanowiłam wrzucić tu coś innego. Jakiś czas temu zaczęłam się zastanawiać czy jestem szczęśliwa w miejscu, w którym... jestem. To znaczy, czy jestem szczęśliwa jako ta osoba, w tym miejscu i w tym czasie. Stwierdziłam, że chyba jestem. Jest to dość dziwne biorąc pod uwagę to, że bardzo często narzekam na lokację mojego domu. Dlatego też postanowiłam wypisać moje osobiste plusy i minusy mieszkania na wsi.
Here we go!